Ach ta pogoda, płata nam ostatnio figle.  Nie damy się jej humorom i poszukamy słońca gdzie indziej.  Dziś zabieram Was znów do Australii 😉

To właśnie tam odnaleźliśmy dom, w którym chętnie spędzilibyśmy kolejny weekend. To stara, odremontowana chata tuż przy plaży. Po remoncie służy mieszkańcom jako dom weekendowy. Przy okazji metamorfozy tuż za nią wyrósł biźniaczy dom, wybudowany z myślą o  przyjezdnych gościach.  To coś dla nas. 😉 Pakujemy się i lecimy  😉 No tak, tylko ta odległość… Ale czy trzeba lecieć tak daleko, by poczuć takie klimaty? Tyle starych chat czeka aż ktoś je przygarnie. Może ta zainspiruje Was do tego, by się nimi zaopiekować i pozwolić na nowo cieszyć swoją architekturą ?

Architekt: http://auhaus-arch.com.au/

Źródło: http://makeitwood.org/