Ach,  ale numer !!! Usiadłam właśnie do komputera, by dokończyć rozpoczęty w piątek wpis,  a tu proszę Contemporist właśnie mnie ubiegł i wypuścił wczoraj ten dom w eter.

No cóż, nie lubię być kserokopiarką i za całym internetem powtarzać najbardziej popularne wpisy-domy, ale tą inspiracje miałam zaplanowaną już od dawna i pomimo wszystko dziś nie zawaham się jej użyć. 😉 Dla mnie to dziś nie tylko dom, który dobrze wygląda na zdjęciach w sieci. Nie przyciągnęły mnie do niego ogromne czerwone maki wiszące pod sufitem, wszechobecna biel ani też rustykalne,  surowe drewno. Wprost pod jego drzwi przywiodła mnie ŚCIANA W GRANICY, która stała się doskonałym oparciem dla tak wyjątkowego domu. Wzdłuż niej projektant (Christopher Architect Simmonds) rozciągnął długi, rozczłonkowany budynek i sprytnie podzielił go na różne bryły. Wąska działka nie sprawiła tu trudności, wręcz odwrotnie pomogła architektom stworzyć niepowtarzalne układ domu, który wyznaczony przez wewnętrzne dziedzińce  definiuje przestrzeń życia mieszkańców pozwalając im cieszyć się prywatnością i przytulnością pomimo tak bliskich kontaktów sąsiedzkich. Kanadyjczycy z  http://www2.canada.com, twierdzą, że to ” nowoczesny dom z zielonym akcentem i odrobiną historii, który zdobył podziw od sąsiadów” – i myślę, że nie mają racji, bo podziw jak widać jest już dużo szerszy. 😉

Przyjemnego podglądania 😉

Architekt: Christopher Architect Simmonds

Źródło: http://www.onekindesign.com/,  http://www.homedsgn.com/, http://www2.canada.com/ottawacitizen/news/homes/story.html?id=f115bea2-cbea-424a-b5b3-6c6dd570d29e