Tęskniliście?

My bardzo. Aż wstyd się przyznać, że wróciliśmy tydzień temu, wróć ! prawie dwa tygodnie temu. Ale uwierzcie mi, po powrocie z urlopu życie architekta nabiera takiego tempa, tyle się dzieje, że nawet czasu by zajrzeć w swoje ulubione blogowe miejsce nie ma.

Ale co tu dużo pisać. Lepiej Wam to pokażę. A jak? Najlepiej jakąś totalnie zakręconą przestrzenią.  😉

Spójrzcie na ten Loft w Kijowie, autorstwa ukraińskiego architekta-  Alexa Bykov. Niby wszystko ok, ale tyyyyle się tu dzieje. Nie wiadomo na czym skupić wzrok w pierwszej kolejności. Osb czy cegła? Kuchnia czy łazienka? Sypialnia czy muzyczny kącik? Lepiej się czulibyśmy się w tym mieszkaniu za dnia czy może wieczorem?

Ta wybuchowa mieszanka doskonale odzwierciedla ilość prac i tematów, na których musimy skupić się tu i teraz. A w głowie przecież ciągle jeszcze szumią fale, pachnie lasem i ta błoga niczym nie zagłuszona cisza….Ach polskie morze ma w sobie coś magicznego .;) Wybaczcie zatem tę chwilową nieobecność i obiecujemy, że już niebawem wrócimy z kolejną mocno  inspirującą porcją architektury.

A tym czasem zostawiamy Was w tym lofcie. Rozejrzyjcie się może znajdziecie coś dla siebie? 😉

 

 

 

 

Architekt: http://www.alexbykov.net/

Źródło: http://design-milk.com