Dziś książka, która pochłonęła mnie w ostatnich dniach całkowicie.

Komu ją polecam?  Każdemu bez wyjątku !!!

Jeśli choć raz skrzywiłeś się, złapałeś za głowę  lub po prostu było Ci niedobrze patrząc na paskudny krajobraz polskich miast, to w książce tej znajdziesz go jeszcze więcej. Popularny „polski gargamel” zostanie rozłożony na części pierwsze i  odkryje przed Tobą niektóre mechanizmy polskiej polityki przestrzennej.

Jeśli, tak jak my, jesteś architektem to książka, która mam nadzieję postawi Cię do pionu. To jak reprymenda. I nikt nie jest tu bez winy, ja, my, Ty, oni. Wszyscy mamy swój własny wkład. Nie możemy machać ręką i ze znudzeniem i poczuciem bezradności tworzyć architekturę pod dyktando inwestora. Mamy go prowadzić, wytyczać drogę, pokazywać dobre przykłady i spełniając  jego oczekiwania nie niszczyć otoczenia.

W końcu, to książka przede wszystkim dla tych, którzy nie mają zielonego pojęcia ( albo ich pojęcie kończy się na szkole podstawowej) o kolorach, estetyce, ładzie przestrzennym. To lektura obowiązkowa, która powinna trafić do szkół, do nauczycieli, dyrektorów, radnych, posłów, prezesów, premierów  i zwykłych prywaciarzy. Świadomość musi się rozlać i  zmyć ten cały syf z polskich miast, przedmieści, ulic, domów, głów.  Inaczej będzie jeszcze gorzej, a czy gorzej być jeszcze może?

„Wanna z kolumnadą” Filip Springer 

wanna_spring