Wpis ten jest inny niż pozostałe.

Nie jest autorstwa Agnieszki czy Andrzeja. Jest wpisem gościnnym, pewną refleksją łączącą architekturę z tym co przez ostatnie 3 lata zbudowała Agnieszka i pewnie przez kolejne ma do zbudowania.Nazywam się Radek i chciałbym podzielić się moją małą refleksją 😉

Architektura nie jest jedynym naszym (moim i autorki bloga) źródłem zainteresowania oraz miejscem poszukiwań i inspiracji. Staramy się również studiować i wdrażać w życie zasady rozwoju osobistego, bez których nie bylibyśmy w tym miejscu w którym się dzisiaj znajdujemy. To dzięki nim wiemy, że na prawdę żyjemy a nasza codzienność zamieniła się w bardzo podniecającą przygodę. Pokonujemy schody do sukcesu, by na koniec dnia powiedzieć sobie, że nasze życie było zaprojektowane od początku do końca przez nas samych.
Każdy etap, każdy nowy projekt to kolejna kondygnacja w wielokondygnacyjnym budynku, budynku na którego szczycie znajduje się nasz cel – wolność i satysfakcja z przebytej drogi.
To mozolne działanie każdego dnia jest jak pokonywanie kolejnych stopni klatki schodowej. Im wyżej jesteśmy tym zwiększa się poziom naszej satysfakcji ale i zmęczenie jest coraz większe. ( to pewnie dlatego ktoś wymyślił spoczniki 🙂 A schody jak to schody potrafią przybrać na prawdę różną formę:
80c871fd1784c8a0ffb655d273e381cbBiltstraat-3353216360566_b7e2d09dc3_o69174eecf194ed88422e587b68564f66
2314e68acc5306c59811aef7265c5326Jedne są proste i niezbyt wysokie..Niektóre są zbyt skomplikowane i kręte, niepotrzebnie wydłużając drogę do celu. Są też schody finezyjne, ażurowe, lekkie w odbiorze, ale mniej solidne a ich budowa wymaga dobrze zaprojektowanej i przemyślanej konstrukcji.
Są też kolorowe, dodając smaku w podróży na sam szczyt i monochromatyczne betonowe, którymi droga choć nudna nie rozprasza nas w koncentracji na celu.
Niektóre są bardziej strome, ale szybciej dotrze się nimi do celu. Niektóre wymagają mniejszego wysiłku, ale droga nimi jest dłuższa i często nużąca.
Schody posiadają też barierkę. To taki „pomagacz” w drodze do sukcesu.
Czyż nie tak samo jest w przypadku drogi do każdego innego, wybranego celu?
Jakie by nie były ich podstawową funkcją jest wspinanie się na szczyt budynku lub swojej własnej kariery.
********************************************************************
Czy zastanawiałeś (aś) się jakimi stopniami chciałbyś wspinać się na najwyższą kondygnację swojego sukcesu?
Śledzę pokonywanie poszczególnych stopni przez Agnieszkę i chyba wiem jak wyglądają jej schody do sukcesu 🙂
Przez cały czas pokazywała nam jak od zera budowała swojego bloga i wspina się na szczyt. Są to więc schody otwarte i ażurowe.
Pracuje nad sukcesem systematycznie i bez przerw. Wybrałbym więc schody jednobiegowe, bez spoczników, ewentualnie z delikatną prawie nie widoczną barierką. Miała “pomagaczy” na swojej drodze. 😉
Agnieszki sukces jest bardzo precyzyjnie zaprojektowany, a schody którymi go osiąga na pewno są bezbłędnie obliczone pod względem konstrukcyjnym pozwalając na to by były delikatne i subtelne. Mogą takie być bo  nie skacze po nich i nie przeskakuje co drugi stopień zwiększając ich obciążenie. Agnieszka lubi kolory w swoim życiu, nie pstrokate ale stanowcze, takie które coś symbolizują.
Gdybym miał wybrać schody, którymi założycielka tego bloga wspina się na szczyty swojej kariery to z pewnością były by to te schody, zaprojektowane przez pracownię architektoniczną Selgascano z Madrytu:
schody Agnieszki

Życzę każdemu w Nowym Roku by jego droga do osiągnięcia założonych celów nie była tak kręta jak schody na rys. 1 czy zbyt prosta jak ostatniej fotce. Najlepiej jakby była elegancka, wyraźna i dała poczucie stąpania po czymś co na pewno doprowadzi Was do celu.

Żeby każdy kto z zewnątrz patrzył na Wasze schody do sukcesu widział w nich elegancję, finezję i szacunek do tego gdzie zmierzacie. Mam nadzieję, że od dziś choć przez chwilę popatrzycie na otaczające Was schody pod innym kątem.

Radek Wanago – RAWStudio

 

 źródło: Stair Porn