Zagadnienie, które dziś dotkniemy wydawałoby się dotyczy budynków istniejących i  prób ich modernizacji. Jednak bardzo często zdarzają się sytuacje, że nowo powstające  domy napotykają na swojej drodze przeszkodę, która na pierwszy rzut oka jest nie do pokonania. Co nas może ograniczać? Teren, sąsiad, przepisy, warunki zabudowy i … i „panujący” nad wszystkim plan miejscowy lub jego mniejsza siostra czyli decyzji o warunkach zabudowy. Tak wielu z Was zderza się z zapisanymi w nich ograniczeniach za późno. Często wybraliście już wymarzony dom z katalogu, w swoich własnych głowach posadziliście go na działce, już widzicie jak biegają po nim Wasze dzieciaki, a tu nagle klapa: projekt nie zgodny z planem lub decyzją. Czy to znaczy, że za wcześnie, bezprawnie zaczęliście marzyć? Czy znów kolejny rok musicie gromadzić tony katalogów i po ciężkim dniu pracy z rezygnacją przytakiwać sobie samemu, że to właśnie ten projekt będzie najlepszy. Nie tędy droga. W architekturze wyznajemy zasadę, że nie należy bać się wyzwań, im trudniej tym ciekawiej, a niejedno OGRANICZENIE MOŻE STAĆ SIĘ ATUTEM.

Dlatego dziś pokażemy Wam pierwszy z domów, które niosą ze sobą takie właśnie przesłanie. Jak twierdzą jego architekci: „przepisy są też od tego by je kwestionować i traktować jako inny punkt wyjścia”.  Znaczenia temu stwierdzeniu doda fakt, że dom, który na pierwszy rzut oka wydaje się nowoczesny zbudowali ludzie 50+ , łamiąc tym samym stereotyp o ciepłych kapciach, wygodnym  fotelu i braku fantazji. Ta parterowa przestrzeń, perspektywicznie wybiegając w przyszłość, w pełni dostosowana została do wymagań inwestorów.  Dom całkowicie odpowiedział też na zapisy w planie mówiące o  między innymi o szerokości, wysokości czy kącie dachu budynku, jednak czy powiela utarte schematy?  Właśnie takiego podejścia i takiej odwagi potrzeba tym, którzy przeglądając niezliczoną ilość projektów załamują ręce i sfrustrowani przestają mieć ochotę spełniać marzenie o własnym domu. A tak często rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki – wystarczy zaufać fachowcom, którzy potrafią znaleźć światełko w tunelu i zaprojektować przestrzeń oddającą nas samych i jednocześnie spełniającą urzędowe wymagania. A przecież: „nie ma rzeczy niemożliwych są tylko te z których za szybko rezygnujemy”. 😉

Przyjemnego inspirowania:

Architekt: http://www.blanco-architecten.be/

Źródło: http://freshome.com/http://www.mijnhuismijnarchitect.com