Coś nie możemy wyjść z tej Belgii. 😉 Ale jak tu się ruszyć jak co chwilę spotykamy takie oto niespodzianki. Jeśli wczorajsza propozycja przebudowy domu wydawała Wam się zbyt odważna to może skusicie się na nieco mniej radykalną. 

Mieszkańcy domu po dziesięciu latach mieszkania w nim odkryli w sobie potrzebę otwarcia się na duży, rozległy ogród.  Swoim problemem podzielili się z architektem. Ten za to użył zdobytej wiedzy i wyobraźni i zaproponował im bardzo proste rozwiązanie. Do istniejącego budynku dostawił nową zdecydowanie współczesną bryłę, w której znalazła się nowa kuchnia i jadalnia. Fragment domu zaadoptował na przestrzeń wypoczynkową i całość oddzielił ciągiem czarnych, tajemniczych szaf. Będąc niejako częścią wspólną nowego i starego pełnią one podwójną rolę. To nie tylko przejściem pomiędzy dwoma strefami, wejściem do łazienki czy pokoju zabaw, ale również świetnie wpasowany kominek, biblioteka czy kuchnia.  Tym sposobem przy niewielkiej ingerencji w istniejącą tkankę inwestorzy uzyskali zupełnie nową jakość.  I to w dodatku z bonusem w postaci basenu i budynku pomocniczego. Cała rozbudowa to jakże proste rozwiązanie. A jak wiemy, najprostsze rozwiązania są zawsze najlepsze. 😉  Po co komplikować sobie życie? 🙂

Zatem zapraszamy do galerii. A w kolejnym wpisie…. a co tam będziemy zapowiadać, sami jeszcze nie wiemy co jutro wpadnie nam w oko 🙂

Architekt:http://www.graux-baeyens.be/

Źródło: http://www.homedsgn.com/