Często gdy mijamy podobne budynki wyobrażamy sobie co moglibyśmy z nimi zrobić. Tak wiemy, to zboczenie zawodowe, ale jakże inspirujące. Dlatego kontynuując poranny wątek o budzeniu w sąsiadach motywującej do zmian zazdrości, pokażemy Wam kolejny, nagrodzony niedawno projekt.

Nie trudno zgadnąć, że znaleźliśmy go w naszej ulubionej Belgii. 😉 Łatwo też zauważyć, że w przeciwieństwie do poprzedniego budynku, nie wymagał on aż tak sporych nakładów finansowych. Nie one bowiem  są podstawą sukcesu tej metamorfozy. Jeśli przeczytaliście uważnie to co chcieli Wam powiedzieć autorzy Małego ceglanego studia na  http://architectureau.com, to z łatwością i w tym projekcie dostrzeżecie  wspólną dla obu projektów cechę. Lubimy odkrywać ją w kolejnych projektach, które nie zadziwiają wielkością, rozmachem, trudnością konstrukcyjnych form, czy sumą zer po przecinku. Najbardziej lubimy znajdywać ją w tych drobnych, małych projektach, nad którymi nie pochyliłby się żaden super star architekt. Ba, nie pochyliłby się niejeden student architektury, który widzi swoją przyszłość przy wielkich, ważnych dla świata projektach. Ale czyż nie piękniej jest wielką myśl, bo o niej ciągle mowa,  odkryć w małym niepozornym projekcie, jak ten oto poniżej? Przyjrzyjcie się zatem czym zaskoczył sąsiadów tej nieruchomości architekt  Simon Vermote. Jego projekt został dostrzeżony  i doceniony w konkursie BatiFacade 2014, o którym przeczytacie tutaj. Przeczytajcie też opis projektu, który przybliży Wam ideę jaka przyświecała architektowi.

I jak znaleźliście już w okolicy jakąś architektoniczną ofiarę, która powinna przestać straszyć sąsiadów? My mamy kilku kandydatów. 😉

Architekt: http://www.simonvermote.be/

Źródło: http://www.batifacade.be