Po weekendowych perypetiach zdrowotnych, które zastały nas daleko od domu,  udało nam się wrócić i rozpocząć tydzień w lepszym nastroju. Dlatego nim wpadniemy w wir pracy do porannej kawy mamy dla Was kolejną inspirację. Przyszła mi ona do głowy wczoraj podczas przemieszczania się trasą Opole-Częstochowa. Ta droga, po bezsennej nocy, nie była łatwa, więc by nie zasnąć i dalej towarzyszyć awx-owemu kierowcy musiałam znaleźć sobie jakieś produktywne zajęcie. 😉 A że trasa ta niemalże usiana domami, które swoim wyglądem, stanem ducha i brakiem perspektyw,   proszą o kontakt z architektem, to postanowiłam zabawić się i spróbować wyobrazić sobie ich nowe współczesne życie.  Jednym przydałoby się lekkie odświeżenie, inne poddałabym niewielkim kosmetycznym zabiegom, są też takie które potrzebują poważnej ingerencji chirurgiczno-budowlanej, o tych, którym życia już nic nie przywróci nie wspominając. Ale znakomita większość jest do naprawienia. To rokuje dobrze dla naszej przestrzeni !!! Dlatego jeśli mieszkacie w jednym z tych domów, to dziś chcemy pokazać Wam jak inaczej mogłoby wyglądać Wasze życie. Zajrzyjcie do zdjęć, zamknijcie oczy i zacznijcie marzyć. Od tego przecież wszystko się zaczyna 🙂

Projekt rozbudowy domu poniżej znaleźliśmy w Regensburgu w Niemczech. Po krótkim detektywistycznym śledztwie okazało się, że zdjęcia poniżej są tylko dowodem zmiany jednego z domów, które stoją na tej ulicy, tworząc spójny kompleks wybudowany jeszcze w latach trzydziestych. To one dzięki architektom z Fabi Architekten zostały poddane transformacji i przeniosły otoczenie w dzisiejsze czasy. Głównym założeniem projektu było zachowanie istniejącego układu urbanistycznego i taka ingerencja w przestrzeń, by dodając nowe nie zakłócić historycznego  układu budynków.  W tym zadaniu główną rolę odegrało zatem bardzo lubiane przez nas rozwiązanie – czyli szklany łącznik. To nim zachwycaliśmy się w zeszłym roku, i dziś z radością do naszej KOLEKCJI DOMÓW Z ŁĄCNZIKIEM dodajemy dom poniżej. Ów łącznik doskonale odcina nową, współczesną przestrzeń od tej, która stała tu od lat.  I niby znów zabieg jak wiele innych, ale tu ma on podwójne znaczenie. Zajrzyjcie do wewnątrz lub stańcie w ogrodzie, a przekonacie się jak dosłownie potraktowali architekci zapis o nienaruszalności istniejącej zabudowy. Bardzo, bardzo, bardzo podoba mi się ta zewnętrzno-wewnętrzna ścian, która nie tylko doskonale wygląda, ale sprawia, że dom staje się jeszcze bardziej wyjątkowy. Dwa światy, stary i nowy, czarny i biały, zamknięty i otwarty wzajemnie się uzupełniają i zapewne dziś nie wyobrażają sobie jak to było wcześniej. 🙂

Szalenie lubimy takie połączenia, dlatego i Was zachęcamy do okrywania w swoich domach nowych możliwości. Czasem tak niewiele trzeba, by sprawić, że życie staje się przyjemniejsze. 🙂

ps. i nie uwierzycie – szukając dobrego tytułu znów wpadliśmy na trop projektu gotowego, który w swoim tytule ma hasło ” dwa światy”. Przyglądamy mu się od chwil kilku i  nie wiemy z której strony jest ten pierwszy, a z której drugi świat. 😉

Architekt: http://www.fabi-architekten.de/

Źródło: http://www.cube-magazin.de , http://www.homedsgn.com