Muszę się Wam do czegoś przyznać. Od kilku miesięcy jestem totalnie uzależniona… Ale wiecie – nie mam zamiaru tego leczyć. Nie martwcie się o mnie – to niegroźne, choć może być zaraźliwe. 😉 Jak bardzo przekonacie się sami. Ba ! Pewnie już się przekonaliście i bez pytania zajrzeliście na zdjęcie poniżej. Wcale się nie dziwię – to właśnie moje uzależnienie. 😉 Bo dziś po wielu miesiącach oczekiwania spełniam następne ze moich marzeń i prezentuję dom, który nie dość, że podglądałam od podszewki, nie dość, że na każdym etapie zachwycał mnie coraz bardziej,  to na dodatek okazało się, że znam autora i teraz mam tą niezwykła przyjemność rozmowy z nim o architekturze, którą tworzy. A jak to z marzeniami: czekamy i czekamy… a potem nie wiemy z której strony złapać by nie zepsuć. A jak na to wszystko patrzy autor…to już zupełnie robi się pod górkę. 😉 Dlatego spróbuję swym zwyczajem napisać kilka „mądrych” zdań i zostawię Was sam na sam z domem, który z pewnością zasługuje na awx-ową Architekturę Roku 2014 ! Światowe portale już są zachwycone – teraz czas na oklaski prosto z Polski. 😉

19-13

To nie przypadek, że pierwszą część naszej serii pt. „Polak potrafi!” zaczęliśmy domami w kształcie stodół. Nimi też ją zakończymy. W naszym polskim postrzeganiu jakości dobrej architektury mamy jeszcze tak wiele do nadgonienia.  Musimy odrobić tę lekcję, którą przed nami przerobili już nasi sąsiedzi i ci bliżsi i ci dalsi.  A jak to w nauce – najlepiej zacząć od początku od najprostszych brył: domów w kształcie tradycyjnej kostki czy stodoły i to w nich jako pierwszych zacząć dostrzegać piękno prostoty. Jak nabierzemy wprawy…to może zaczniemy szukać go też gdzie indziej.

Dlatego dziś po kilku naprawdę świetnych lekcjach z polskiej architektury współczesnej zapraszam na kolejną i oddaję w Wasze ręce dom, który tworzą aż dwie przecudnej urody stodoły. Autorami projektu są architekci z  pracowni RS+ Robert Skitek, której Wodny Plac Zabaw w Tychach pokazywaliśmy Wam kilka lat temu.

Pierwsze zdjęcia z realizacji tego domu pojawiły się kilka miesięcy temu na Facebookowym profilu biura (znajdziecie je tutaj). Już wtedy wiedziałam, że zapowiada się coś pięknego, jednak to jak dom rósł, jak zmieniał swoje oblicze przerosło moje oczekiwania. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że znam autora, że podczas studiów mijaliśmy się często na wydziałowych korytarzach. Nie kojarzyłam kto to i tylko nieśmiało podglądałam postępy prac. Intrygująca bryła, masywne podciągi, konstrukcja więźby, szklenie, docieplanie…W promieniach słońca, w zaspach śniegu dom nabierał kształtów, a kolejne detale wyostrzały tylko mój apetyt, by zobaczyć więcej. Ciekawiło mnie to tym bardziej, że na początku roku na życzenie moich nowych blogowych klientów, sama miałam przyjemność projektować dom, którego kształt tworzyły dwie stodoły połączone szklanym łącznikiem. Niby podobnie, a jednak zupełnie inaczej, ale o tym może kiedy indziej…

03-06

Dziś zajrzycie zatem do Tychów. Spójrzcie jaka dbałość o szczegóły… Jak precyzyjnie przemyślana forma… Nim zachłyśniecie się architekturą, którą prezentują zdjęcia Tomka Zakrzewskiego to koniecznie sprawdźcie jak architekci zaaranżowali wnętrze domu zamknięte w tych dwóch stodołach. Odczytajcie funkcję zapisaną w rzutach domu. To nie tylko ładnie narysowane obrazki,  to gruntownie przeanalizowana funkcja, która odpowiada na potrzeby mieszkańców, nie zapominając o słońcu, działce, i stylu życia właścicieli.

Sami architekci (Robert Skitek i Szymon Borczyk) piszą o tym tak:

Wymaganiami inwestorów było, aby dom był otwarty na południowy ogród, przestrzenny i wygodny. Aby tego dokonać i rozbić kubaturę, podzieliliśmy bryłę budynku na dwie różniące się materiałowo i funkcjonalnie części. Pierwszą ukierunkowaliśmy na południe i zawarliśmy w niej całą strefę dzienną. Drugą, aby ułatwić mieszkańcom manewrowanie samochodem, skierowaliśmy bramą garażową w stronę wjazdu na działkę. W niej umiejscowiliśmy pozostałe strefy funkcjonalne domu. Ponadto obie bryły przesunęliśmy względem siebie aby jeszcze powiększyć podjazd, który ze względu na dosyć wąską drogę dojazdową, musi służyć do zawracania samochodem.
Zabieg ten pozwolił nam także na wytworzenie zacienionej, prywatnej części tarasu dostępnego bezpośrednio z sypialni
. Ponadto bryły domu przesłaniają się tak, że do głównej sypialni nie docierają bezpośrednie promienie słoneczne w godzinach popołudniowych, co daje czas na wychłodzenie się pomieszczenia na noc. Obie bryły połączyliśmy ze sobą otwartą, przeszkloną antresolą.

I chyba nie potrzeba dodawać już nic więcej…Choć może nie ! Nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś od siebie. 😉 Ale to później, teraz głos oddaję architekturze, która  oficjalnie nosi nazwę  DWIE STODOŁY W TYCHACH.

Spójrzcie sami:  Dom z zewnątrz niezależnie od pory dnia prezentuje się po prostu zjawiskowo !

A wnętrza …emanują ciepłem, spokojem…W zasadzie nie ma miejsca, które zrobiłabym inaczej. Nic nie jest przypadkowe, każdy kąt zna swoje przeznaczenie z czegoś wynika i co najfajniejsze nie prowokuje, by porzucić zamiłowanie do czystości i prostoty. Po prostu bajka !

Poznajcie też inne szczegóły projektu…

A teraz – niespodzianka ! Zdradzę Wam, że Wy również możecie „porozmawiać” z architektem tego domu.  Możecie poznać jego spojrzenie na architekturę. Ku mojej radości pewnego letniego wieczoru dołączył do grona blogujących architektów i na swoim RS_BLOG opowiada o tym jak tworzy, po swojemu analizuje przestrzeń. a co najciekawsze próbuję udowodnić PO CO NAM ARCHITEKT ?. Zajrzycie koniecznie  – tylko tu potem wróćcie ! 😉

I na koniec dorzucę moje trzy grosze. 😉

Gdy zakładałam ten blog od początku chciałam by stał się on mostem, dzięki któremu będziemy mogli swobodnie wyjść poza granice polskiej estetyki budynków jednorodzinnych, a jak wiemy niestety często pozostawia one wiele do życzenia. Chciałam, by ten most pokazał co jest po drugiej stronie, byśmy mogli sprawdzić jak gdzie indziej pojmowana jest dobra architektura. W tą podróż zabieram Was ze sobą od prawie czterech lat średnio dwa razy w tygodniu. Dziś zaskoczona tym  jak wiele osób spoza Polski podgląda to co tu wyprawiam,  mam nadzieję, że ten most zadziała również w drugą stronę. Wierzę… Ba!  Wiem to, że gdy zobaczą co Polak potrafi docenią nasz narodowy talent. O to jestem spokojna. Ale, może i my przy okazji spróbujemy go docenić i pozwolimy, by TAKA ARCHITEKTURA rozrastała się w naszych miastach. Nie musi być na taką skalę, nie z takim rozmachem, wystarczy, że będzie tak dobrze przemyślana jak te dwie stodoły, które dziś prezentujemy. Czego sobie i Wam serdecznie życzę ! 🙂

————————————————————————————

Architekci: Robert Skitek i Szymon Borczyk  RS+ Robert Skitek

Zdjęcia © Tomasz Zakrzewski