W tym tygodniu wpakowaliśmy się w nie małe „kłopoty”. 😉 Stało się bowiem coś o czym nawet nie śmieliśmy marzyć. Istniejemy w sieci prawie cztery lata i średnio dziennie zagląda tu od 300-500 osób. W tym tygodniu świat zrobił nam psikusa i statystyki wystrzeliły w kosmos. Okazało się, że polska architektura, którą zaprezentowaliśmy w serii Polak potrafi!  nakręciła Was tak pozytywnie, że postanowiliście podzielić się nią z innymi i zaprosiliście ich do nas. Jak wielką macie moc mówią statystyki…..a zresztą zobaczcie sami :
stat awx2 tydzieńJak się okazało – skala odwiedzin poraziła nie tylko nas ( w piątek było Was tu prawie 8000 ! ). Nie wytrzymały nasze serwery – kilkukrotnie blokując stronę,  zapchały się nasze mailowe skrzynki, a dziś…dziś z wrażenia padł AWX-owy laptop …walka o przywrócenie go trwa, ale łatwo nie będzie…
Ale nie ma zmiłuj – jak się powiedziało „A” to trzeba iść śmiało w stronę „Z”. 😉 Dlatego nie pozostaje nam nic innego jak jeszcze raz zachwycić Was tym co Polak potrafi.  Nie będzie żadnych stodół, ani domów kostek za to znów będzie nieco „luksusowo”, ale wybaczcie – gdziekolwiek byśmy dziś nie byli właśnie tak się czujemy 😉

Zapytacie:  skąd tutaj słowo Luksus? Ostatnio opowiadaliśmy o blogu naszemu nowemu klientowi. Streszczając w kilku słowach wspomnieliśmy, że nie skupiamy się na tzw. luksusie w architekturze, którego miarą są zera po przecinku. Wręcz odwrotnie szukamy prostych przykładów na dobrą przestrzeń. Odpowiedź klienta zaskoczyła nas totalnie. Powiedział: ” pokazujcie też luksus, nie stać mnie na niego, ale chce wiedzieć do czego dążyć, chce zobaczyć swoje marzenia”. I wiecie zastrzlił nas tym stwierdzeniem. 😉 Minęło kilka dni, a my już wiemy o czym mówił. Wiemy jak np. smakuje bycie blogerem, którego czytają tysiące…Hmmm… tylko te zera się jeszcze nie zaktualizowały. 😉 Trzeba przyznać, to onieśmielające lecz piękne uczucie. Możemy przedstawić je tylko w jeden sposób…używając naszego ulubionego narzędzia – czyli architektury.

Kontynuując zatem serię Polak potrafi!, mamy dla Was kolejny  dom z Wrocławia zaprojektowany przez architektów Przemka Kaczkowskiego & Olę Targońską.  Właściciele domu, małżeństwo w średnim wieku, kreśląc swoje marzenie precyzyjnie ulokowali je na jednej, wygodnej kondygnacji. Dom miał być zatem parterowy, pozwalając swobodnie myśleć o każdym kroku zrobionym w przyszłości. Jednym słowem – zero schodów !

dom_bez_schodow_6

Idziemy o zakład, że wielu osobom ten dom nie spodoba się, a może wyda się właśnie zbyt luksusowy. Kosztowne materiały, wysoki (czytaj drogi ) poziom wykonawstwa, precyzyjnie dbający o nienaganną estetykę. Olbrzymie i drogie przeszklenia, których umycie to kara za grzechy, dodatkowo premiowane wysokim rachunkiem za ogrzewanie… Inni skupią się na bryle, która nie komponuje się z naszym polskim stylem architektury jednorodzinnej.  Cóż zatem dostrzegą w tym domu Ci, którzy ośmielą się zobaczyć w nim architektoniczne piękno? Postaramy się Was naprowadzić.

02-ogrod

Najpierw rozgośćcie  się w tym domu.  Zajrzycie w różne kąty. Delektując się jego przestrzenią ugotujcie coś dobrego w niemającej przed nikim tajemnic kuchni. Na wygodnej kanapie wypijcie kawę z przyjaciółmi  czy posłuchajcie ulubionej muzyki w specjalnym pokoju tuż obok.  Na tarasie w spokoju przeczytajcie książkę. Albo…albo przytulcie się do swojej drugiej połówki i przez te ogromne okna podziwiajcie spadające gwiazdy…a potem niech zbudzi Was poranne słońce i zaprosi na śniadanie na drugi koniec domu.dom_bez_schodow_13

Nim wydacie jakąkolwiek opinię „zamieszkajcie” w nim na chwilę. A potem zastanówcie się czyż nie w tych chwilach tkwi właśnie architektoniczny luksus ? Ta przestrzeń została stworzona właśnie z myślą o każdym z tych momentów.

Może my patrzymy na świat inaczej, ale dla nas luksusem jest po porostu spełnianie marzeń. Jak dużych, na jaką skalę i w jakiej przestrzeni – zależy od nas samych. Trudno to jednak robić szukając we wszystkim wad, dostrzegając i komentując tylko złe strony. Większość z nas na tej drodze do marzeń ma zwyczajnie pod górkę. Czasem pojawią się trudne do przeskoczenia schody. Ale, nikt przecież nie obiecywał, że ich nie będzie. Jednak gdy już dojdziemy do celu, to tak jak właściciele tego domu,  będziemy mogli o nich nareszcie zapomnieć. 😉 Chyba, że wcześniej wygracie w Totolotka –  wtedy jak my w tym tygodniu poczujecie jak wystrzelacie w orbitę i niespodziewanie sięgacie marzeń !

Architekci: Przemek Kaczkowski & Ola Targonska :  stoprocentarchitekci.pl   tzarch.pl

Zdjęcia: Sebastian Oleksik

Źródło zdjęć: archiweb.pl/