Czas wrócić do rzeczywistości. Czas wrócić do architektury. Czeka tu nas Was już od tygodnia, ale nie potrafiła przebić się przez stos notatek, slajdów i myśli związanych z prezentacją. Ale najwyższy czas wypuścić z rąk kolejną inspirację – niech leci i zachwyca kogo tylko może. To trzeci budynek jaki chcemy przedstawić Wam w tej serii. Pierwsze dwa przykłady łączył jeden wspólny element. Tu też go zastaniecie, ale w zupełnie innym kontekście. Dodatkowo skomplikujemy sprawę, bo ten dom, to rozbudowa istniejącego budynku w dalekim Sydney.

Skylight-House-by-Andrew-Burges-Architects_784_2

Zajrzyjcie zatem dziś z nami do środka domu, który znaleźliśmy w naszym ulubionym już Sydney. Cóż tu się stało. Historia wydaje się być prosta. Był dom, który dla swoich mieszkańców zrobił się za ciasny. Ich marzenie o przestronnym salonie na tyle domu spełnił zdolny architekt. Koniec kropka. Ale czy aby na pewno?

przekrój

Jeśli przyjrzycie się uważnie, to z pewnością dostrzeżecie, że to zadanie projektowe nie należało do tych, na które odpowiedź zna się na dzień dobry. Istniejący parterowy dom z czterospadowym dachem, którego właściciele nie chcieli naruszać nie rokował zbyt dobrze. Bardzo sprytnie w tej sytuacji odnalazł się architekt Andrew Burges. Nie zmieniając w zasadzie nic w układzie starego domu zaprojektował nową cześć, która nie tylko rozszerzyła go o nową funkcję, ale również nie wpłynęła znacznie na część istniejącą.

Skylight-House-by-Andrew-Burges-Architects_784_1

Budynek od ogrodu wciąż przypomina parterowy dom z czterospadowym dachem, ale to złudzenie kończy się już po przekroczeniu progu salonu. To właśnie tu okazuje się, że dach to prawdziwa rzeźba, która nie tylko pomogła rozwiązać architektowi problemy z rozbudową budynku, ale stworzyła zupełnie nową przestrzeń. Biel załamanych płaszczyzn została przecudnie skontrastowana z ceglanymi ścianami, które w tym gorącym klimacie wydają się być  tęsknotą za odrobiną chłodu.

Dyskretny świetlik, niczym szczelina skalna subtelnie wpuszcza do wnętrza światło. Ono się ślizgając się po ceglanej ścianie dodatkowo podkreśla jej koloryt. Od strony ogrodu architekt podzielił przestrzeń na dwie części, które wydziela zastosowana stolarka okienna, stając się tym samym prawie niewidoczną granicę pomiędzy salonem wewnętrznym i zewnętrznym.

Skylight-House-by-Andrew-Burges-Architects_784_0

Tak wiem, pomyśleliście, albo może nawet macie zamiar napisać w komentarzu, że to nie na naszej polskie klimaty. Takie przeszklenie…kogo na nie stać. Taki dach…kto to będzie odśnieżał. Taka posadzka – jak tu chodzić po niej boso? Ale przyjrzyjcie się bliżej tym elementom. Nie zniechęcajcie się tak szybko. Spoglądając na rzut okazuje się, że okna nie wychodzą poza standardowe rozmiary. A dach ? I na niego przeróżni producenci systemów rynnowych znaleźli już dawno sposób. Dobrze rozwiązana i wykonana rynna wewnętrzna wyposażona w system podgrzewania powinna odprowadzić nadmiar wody czy śniegu. Oczywiście ryzyko istnieje. Ale i na to mam kolejny argument 😉   Spójrzcie, że nie ingerujemy znacznie w istniejący budynek. Przy każdej innej koncepcji musiałby on ulec gruntownej przebudowie (a zwłaszcza dach) możemy przeznaczyć środki i zadbać o dobre wykonanie tego najważniejszego w tym przypadku elementu.

Rozmawiając z moimi klientami Zawsze powtarzam, że architektura to szkoła kompromisu. Nic nie dzieje się bez powodu, a każda decyzja związana jest z zaakceptowaniem lub rezygnacją z innej. Co więcej czasem wymaga od nas wysiłku, który będziemy musieli podjąć podczas jej użytkowania. Czasem nie da się inaczej, coś za coś. I to Wy musicie sami podjąć decyzję czy to coś jest „zachodu warte” ? 😉

I na koniec znów powielam pytanie? Co wspólnego mają te trzy prezentowane przez nas domy w zagadkowej serii pt. DOM Z POMYSŁEM NA…

A po więcej zdjęć zapraszam do galerii poniżej :

Architekt: http://www.aba-architects.com.au/

Źródło: http://www.dezeen.com/