Po krótkiej przerwie od architektury wracamy, by zaostrzyć Wam apetyt na piękną przestrzeń. Dokąd zabieramy Was tym razem? Po chwili uniesień i zachwytu nad naszymi pięknymi górami zjeżdżamy mocno w dół, tam gdzie wszystko dzieje się pod wpływem depresji. Nie, nie tej, przed którą się bronimy, ale tej na w której objęciach znajdują się mieszkańcy Holandii. :)Zabieramy Was bowiem do północnego Amsterdamu. To właśnie tu, w zimowe popołudnie wybraliśmy się ostatnio na wirtualny spacer. Lubimy te googlowskie spacery, a że „spacer” był długi to niespodziewanie z zimowej aury zawędrowaliśmy w słoneczne lato, i tym sposobem dziś pokażemy Wam ten dom w obu  sceneriach.  Ale czy tylko? 😉

7_430

32_19

01-house-amsterdam 3

08-house-amsterdam 9

Jeszcze o tym nie wiecie, ale jak na Amsterdam przystało, dom stoi nad kanałem wodnym, którego brzeg wytycza granicę działki, a nawet dwie. Sama działka to wąski długi pas, na który dostać możemy się przez drewnianą kładkę.. Przejdźmy zatem na drugi brzeg, zaczyna się ciekawie prawda?

10-house-amsterdam

Marzenie przyszłych mieszkańców domu było zapewne proste. Dom, w którym nieustannie mogliby obcować z wodą, zielenią, słońcem i sobą nawzajem. Miał być mały, ale pojemny.  Otwarta część dzienna, cztery sypialnie, dwie łazienki… Ta lokalizacja wydawała się tego idealna. Ale czy aby na pewno?

Spójrzcie teraz na tą działkę okiem architekta, który patrząc na to samo, widzi znacznie więcej. Bardzo często, my architekci, zmuszeni jesteśmy zburzyć obraz przyszłej przestrzeni jaką w swoich wyobrażeniach widział już klient. Pokazać zalety, uświadomić jakie są wady danej nieruchomości. Parametry działki, kontekst, zapisy w planie miejscowym, strony świata – to pierwsze co badamy,by sprawdzić jakie są możliwości. Nie zawsze mamy dla klientów dobre wieści. Czują się zawiedzeni, rozczarowani. Ale to przecież nie koniec świata. Od czego jest architekt. Nie zmienimy tego co zastane,możemy jednak podjąć wyzwanie i za pomocą innych środków tak zaprojektować przestrzeń, by maksymalnie zminimalizować straty. 😉 A z doświadczenia już wiemy, że właśnie z takich sytuacji rodzi się najfajniejsza architektura. 🙂

going_dutch-portrait-pitched-roof-canal

Ta działka, choć piękna, też miała swój „haczyk”. Tym haczykiem były strony świata, i  fakt, że płynąca wzdłuż granicy działki woda znajduje się jej po północnej stronie. To jednak nie zniechęciło ani klientów ani projektantów z holenderskiej pracowni Equipea. Postawili na kompromis, zachowali widok, szukając innych sposobów na wpuszczenie do domu słońca. Czy im się to udało? Zajrzyjcie do galerii poniżej. Albo nie  ! Najpierw zapraszamy Was na wirtualny spacer 😉 Zapraszamy !

Architekt: http://www.equipeamsterdam.nl

Źródło: http://www.dearchitect.nl , http://www.domusweb.it , http://www.dwell.com/