Wczoraj opowiadaliśmy Wam o naszym blogowym remoncie. Tak go roboczo nazwaliśmy, ale czy aby na pewno był to remont? Niby planowany, a jednak pod wpływem nagłej nieprzewidzianej awarii. Wikipedia dokładnie precyzuje nasze słowne rozterki:

Remont – to przywrócenie wartości użytkowej (funkcjonalności, sprawności techniczno-ekonomicznej) obiektu (maszyny, urządzenia, budynku). Należy odróżnić remont i naprawę (remont nieplanowy), która również polega na przywróceniu wartości użytkowej ale – obiektu uszkodzonego. Racjonalna gospodarka remontowa ma za zadanie nie dopuszczać do uszkodzenia obiektu poprzez stosowanie systemu remontów planowo-zapobiegawczych.

Tak się akurat składa, że równolegle prócz blogowych zmian, mierzymy się z innym remontem, tym razem jednak przestrzeń jest całkiem realna, namacalna i w dodatku biurowa. Dlatego postanowiliśmy połączyć wszystko w jedno i pokazać Wam, jak inni radzą sobie odświeżaniem, odnawianiem i wzbogacaniem swoje przestrzeni. Na pierwszy ogień budynek, który choć z Australii, w stanie sprzed metamorfozy z powodzeniem mógłby straszyć w naszym sąsiedztwie. Tylko niestety niczym szczególnym nie odróżniał by się od sąsiadów.

2013070510

Znaleźli się jednak chętni, by to właśnie w nim stworzyć artystycznie studio i domowe biuro. Realizując śmiały projekt architektów z PivotStudio, nadbudowali parterową część i za pomocą współczesnych środków zaakcentowali nową funkcję tego miejsca. Dziś,  w panującym wokół chaosie, budynek przykuwa wzrok i daje do myślenia. W takim miejscu, w takim sąsiedztwie, tak niewiele potrzeba było, by otworzyć nowy architektoniczny rozdział. Teraz ciekawe kto będzie następny? 😉 Czy sąsiad z prawej czy z lewej, a może ktoś po drugiej stronie kuli ziemskiej spróbuje tak rozbudować czy choćby wyremontować zniszczony budynek? Inspiracja do przemyślenia.

PSHR012L

Architekt: http://pivotstudio.com.au/

Źródło: http://www.archello.com/en/project/erskineville-studio#