Dzisiaj przypada Światowy Dzień Książki. To dobry moment, by pokazać Wam architekturę, która została stworzona pod jej dyktando. Właściciele domu, który dziś prezentujemy to bez wątpienia mole książkowe. Ich zbiory są imponujące i niewątpliwie stały się inspiracją dla węgierskich architektów z pracowni Foldes Architects. Ale czy tylko książki architekci ustawili w jednym rzędzie? Czy czasem cała idea domu nie została podporządkowana jakiemuś schematowi? Może podobnemu do tego, którym kierujemy się stawiając książki w swoich domowych bibliotekach? I w końcu czy my architekci na co co dzień właśnie nie tym się zajmujemy? 😉

21_interior_17_m_long_bookshelf_full

 Alfabetycznie, kolorystycznie, według rozmiaru czy według treści? Pewnie każdy z Was ma swoje przyzwyczajenia. Spójrzcie na tą 17 metrową szafę, niby jedna długa prosta ściana, a ile w niej poezji, wyobraźni i mądrości. Klasyka, przydatne poradniki, i romanse, które rozpalają policzki do czerwoności. Każda książka na swój sposób ważna, niezastąpiona i wyjątkowa.

20_interior_bookshelf_with_window_full

A teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, że zamiast zmyślonych książkowych opowieści, w waszych rękach są historie, które kiedyś zdarzą się naprawdę. Leniwe poranki, beztroskie popołudnia, zmęczone wieczory…Niedzielne obiady, urodziny dziecka czy wizyta teściowej…Ale też te zwykłe wszystkie pozostałe chwile, które mieszkańcy domów, które zaprojektujecie, spędzą w przestrzeni uporządkowanej według waszej wyobraźni… Mając tą świadomość, czy tak od niechcenia, bez odpowiedniego przygotowania, przeczytania „tony” architektonicznych książek, odważylibyście się poukładać czyjąś przestrzeń?

01_ground-floor_full

Patrząc na rzuty powyżej powiecie – nic trudnego, łatwizna…też bym tak narysował…Może…Może projektując dla siebie, znacie siebie samych i swoje potrzeby od podszewki, ale dla kogoś obcego? Tu bez wczytania się w drugiego człowieka będzie o wiele, wiele trudniej. To już zdecydowania wyższa projektowa półka. A do tego dochodzą normy, przepisy, wysokości, odległości, powierzchnie…Ale my architekci lubimy sięgać wyżej i głębiej niż wydawałoby się, że potrafimy. Lubimy odkrywać i tworzyć nową historię. Nawet jeśli czasem nie trafiamy z finałem i ląduje ona do szuflady biurka. Każda koncepcja, projekt jest dla nas jak kolejny rozdział książki, na końcu której sami złożymy podpis. Fajnie jak jest się pod czym podpisać. 😉 Architekci z Foldes Architects już mają. 🙂

Architekt: Foldes Architects

Źródło: http://www.archdaily.com/