W poprzednim wpisie powiało pesymizmem. Opowiedzieliśmy Wam, że nie wszystko w naszym zawodzie wygląda tak kolorowo. Jak wszyscy mamy wzloty i upadki i nie każdy dzień kończymy z radosnym Hura. Okazało się jednak, że warto się czasem pożalić. W mailach, wiadomościach daliście temu dowód, dziękując za te kilka szczerych słów, w których do tej pory byliście osamotnieni.

w-design-architecture-studio-light-house-africa-designboom-07Dziś, by przegonić posępny nastrój uciekniemy hen hen, bo aż do RPA. To właśnie tam, wśród zielonych pól, skrył się przed światem przepiękny dom. Tak wiemy, jego kolor, podobnie jak nasz nastrojowy wpis, wielu z Was wyda się ponury.  Ale ta szarość, zatopiona w zieleni, już z daleka składa obietnicę czegoś nietuzinkowego.

w-design-architecture-studio-light-house-africa-designboom-06

Od strony najazdowej dom również wynurza się zza traw i sprawia wrażenie niewielkiej parterowej posiadłości. Beton i stal, zamknięte w szarej gamie, stał się tłem dla falujących traw, drzew i krzewów otaczających dom. I tylko rdzawe kamienie, które niczym rzeźby rozsiadły się wokół podjazdu, zdradzają fakt, że jesteśmy w gorącej Afryce.Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2015-08-24 092531Nigdy w życiu nie podejrzewalibyśmy, że tak soczysty krajobraz znajdziemy na tym odległym, gorącym lądzie. A jednak. 😉 Postanowiliśmy mu się przyjrzeć bliżej i na googlowskich mapach odszukaliśmy osiedle zwane Eye of Africa. Faktycznie, z góry widok iście afrykański. Tym bardziej zaciekawił nas dom, który wyskakuje poza nasze schematyczne myślenie o tamtejszej architekturze. Szkoda, że googlowskie Streetview nie dojechało jeszcze w te strony, bo z pewnością znaleźlibyśmy w tym regionie, jeszcze wiele takich perełek. 😉

Czas zajrzeć na drugą stronę.

w-design-architecture-studio-light-house-africa-designboom-04

Z tej strony dom jest dwukondygnacyjny z wydzielonym dziedzińcem, któremu uroku dodają woda, kamień i zieleń.  Ale to dopiero wstęp do tego co czeka nas od strony ogrodu.

pic4

To właśnie tu architekci z  W Desing Architecture Studio  ulokowali serce domu. To salon z kuchnią i jadalnią, które  jakby nie miały końca. Ściany znikają, a dach, on też kamufluje się wśród zieleni. Jak twierdzą architekci, właśnie o tym marzyli przyszli mieszkańcy domu, by całkowicie stopić go z naturą. Udało się na 100%.  Połączenie ponurej szarości, z żywą i bujną zielenią, której wtórują, naturalne dla tego terenu, rudawe kamienie, tworzą zgrany zespół. Dom znika w przestrzeni, a jednocześnie całkowicie jest nią wypełniony i chyba to właśnie jest jego największym atutem.

w-design-architecture-studio-light-house-africa-designboom-08

I pomyśleć, że ta architektura powstała tak daleko, a jakże jest nam bliska. Może czas szukać klientów w tamtych stronach? 😉 Może architekci tam mają łatwiej? A może wręcz odwrotnie. A może lepiej przestać narzekać, tylko brać się do roboty.  Tu jest jeszcze wiele do zrobienia i chyba fajniej gdy pozytywnie zaskoczymy architekturą swoje sąsiedztwo. Niektórym się to udaje, o czym przekonacie się w kolejnym, planowanym przez nas od dawna wpisie. 😉 Zaglądajcie !

Architekt: W Desing Architecture Studio

Źródło : http://www.designboom.com/