Jakoś mało blogujecie – pytają ostatnio znajomi. Nie da się roztroić – ucinam krótko temat.

Dom, dzieci, praca, klienci, sport…Brakuje czasu na przyjemność, jaką zawsze było blogowanie. I tak wczoraj, wyjmując jedną ręką naczynia ze zmywarki, odkurzając dywan drugą, nogą dopychając drzwiczki do pralki przypomniało mi się, że została wolna głowa. 😉 Kiedyś używałam jej w takich chwilach do blogowania w myślach, trzeba wrócić do tego nawyku. Może wpisów na skalę masową nie rozmnożę, ale… A może kto wie. 

Nim coś pomnożymy skupimy się na dzieleniu. I to nie czasu, a przestrzeni. O takim dzieleniu, w dzisiejszym domu-inspiracji, opowiedzieli architekci z pracowni Studio Origin.

Zabieramy Was dziś do Korei Południowej. Tam jeszcze nie dotarliśmy w naszej blogowo-architektonicznej podróży. Ten podzielony na trzy bryły dom stoi na przepięknym wzgórzu w miejscowości Gyopyeong-Ri. Jego nietypowa sylwetka jest nieprzypadkowa. Architekci podzielili dom na trzy podstawowe funkcje – dzienną, sypialną i wejściową i każdej z nich przypisali inną bryłę domu. Bryły przenikają się wzajemnie, tworząc jedną spójną całość.

Ażurowe detale elewacji: naprzemiennie ustawiona cegła i nawiązująca do niej metalowa balustrada podkreślać mają ideę przenikania. Surowy beton, tworzący ramy całej zabudowy, obejmuje trzy bryły dając poczucie bezpieczeństwa i stabilności.

Nie znaleźliśmy zbyt wielu zdjęć wnętrza domu, ale jak widać jest ono w równie minimalistycznym klimacie. Znów mamy zabawę bryłami, a oświetlenie nawiązuje do dynamicznej formy budynku z zewnątrz.

Dom ma zaledwie 116m2. To przestrzeń, która wystarczyłaby do szczęście nie jednemu Kowalskiemu. Da się ją osiągnąć tylko wówczas, gdy powstrzymamy się przed kuszącymi dodatkowymi metrami, które powiększą przestrzeń mieszkalną, ale i budżet. Zobaczcie jak rozłożyli ją w tym domu architekci:

Ostatnio mieliśmy okazję projektować kilka domów parterowych. Szkoda, że zapisy planów miejscowych zmuszały nas do projektowania na nich kosztownych spadzistych dachów, często o kącie nachylenia powyżej 30 stopni. I to w miejscach gdzie istniejące budynki sąsiednie nigdy nie spełniły tego wymogu. Pomysł zminimalizowania kosztów budowy już na starcie staje się nie realny.

Mamy zatem apel do planistów: piszcie plany rozsądnie. 😉 Pod współczesne trendy, a nie tylko pod presją stworzenie ładu przestrzennego tam, gdzie i tak niewiele da się naprawić.  Może przykłady domów parterowych z płaskim dachem, pokazane na naszym blogu: dom parterowy sprawią, że zmrużą oczy, dostrzegą potencjał nowych technologii i spojrzą łagodnym okiem na możliwości jakie daje dach płaski. Tego oczywiście sobie, innym architektom i Wam planującym budowę parterowego domu życzymy! 🙂

A wracając do dzielenia. Wiecie jak lubimy dzielić się z Wami architekturą. Niech ten przykład będzie dowodem na to, że da się ją dobrze podzielić. Ustawić priorytety i dopasować ich wielkość do potrzeb i intencji. Z nadejściem wiosny i my postaramy się nasze priorytety na nowo przeprojektować. Tak, by i rodzina i dom i praca i blog znów tworzyły jedną wspólną przestrzeń. 😉

Po więcej zdjęć prezentowanego dziś domu zapraszamy oczywiście do galerii. My zmykamy robić niedzielny obiad, jeść przecież też trzeba. 😉

Architekt: Studio Origin

Źródło: http://www.plataformaarquitectura.cl/