„Miałam dzisiaj piękny sen…Naprawdę piękny sen.”

Śniły mi się dwa domy. Dwa a nawet trzy. Nic dziwnego, myślałam o nich od ponad pół roku. To wtedy pierwszy raz architekci Magdalena i Mateusz Górnik podesłali nam na skrzynkę zdjęcia swojego domu. Zakochać się w nim to mało. Mieszkać – marzenie. Dobrze wiecie, że kochamy nowoczesne stodoły. Pokazywaliśmy Wam je wielokrotnie. Był pojedyncze, podwójne, ale jeszcze nigdy trzy na raz. Dziś premiera. Oto one:

Spytacie: Jak trzy? Widać jedną, no może dwie. Tak, dokładnie tak to zastało zaprojektowane. Trzy stodoły rozsiadły się wśród pól, chowając się jedna za drugą. Od strony podjazdu ogranicza je tylko niski, biały mur, który zaznacza początek nieruchomości. Za nim nie ma granic. Działka ciągnie się nieskończonym krajobrazem jury krakowsko-częstochowskiej. To on staje się tłem, obrazem i oddechem.

Kto tu zamieszkał? –  Pytają z pewnością sąsiedzi. Kto postawił wśród pól trzy drewniane stodoły? Bez okien, balkonów, lukarn i kolumienek. W dodatku nie żółte czy zielone, a drewniane jak stare stodoły z sąsiedztwa. Jak to kto? Architekci !  🙂 Magda i Mateusz oraz ich kilkuletnia córka. Nie znamy się osobiście. To czytelnicy naszego bloga, którzy podglądając nas od kilku lat postanowili podzielić się z nami swoim bajecznym domem. Symbolicznie nazwali go THE HOUSE. Przez wiele lat podróżowali zawodowo, a gdy urodziła się Marysia postanowili osiąść na dobre na naszej Jurze. Doświadczenie zdobyte w wielu zagranicznych pracowniach widać gołym okiem. Minimalizm, minimalizm, minimalizm. I jeszcze raz minimalizm. 🙂

Układ, funkcja, forma, detal – uproszczone aż do bólu. To zupełnie nie po „polskiemu”, nam wciąż trudniej rezygnować niż dodawać. Architekci pracujący za granicą dotykają minimalizmu na co dzień, my tu na miejscu wciąż musimy się powstrzymywać. Powściągliwość projektową widać już w schematach czy na rzutach:

Trzy stodoły zaprojektowane w dwóch równoległych rzędach tworzą mini gospodarstwo. Na pierwszy plan wysuwa się najmniejsza czyli garaż. W drugiej, tuż za nią znajduje się pracownia architektów. Ze względów finansowych, to w niej jeszcze rok temu mieszkali architekci. Trzecia, największa, oddzielona drewnianym, ciągnącym się w nieskończoność tarasem, to dom główny właścicieli. Podział funkcji, zarówno całego założenia, jak i samego domu, jest odpowiedzią na minimalne potrzeby mieszkaniowe. Nie ma zakamarków, zbędnych kątów, które z czasem zagraciłoby życie. Zamiast szukać ich w przestrzeni wewnętrznej, architekci poszukali ich na zewnątrz, tworząc wewnętrzne dziedzińce, które wspólnie z budynkami tworzą przepiękne pokoje zewnętrzne.

Idea projektu: 

Podział na strefę funkcjonalno-przestrzenną
A-Parking zewnętrzny / garaż / magazyn
B-Pracownia artystyczna / strefa sportu i rekreacji
C-Sypialnie / strefa prywatna
D-Strefa półprywatna dostępna dla rodziny i przyjaciół

I w tym miejscu w wielu poprzednich wpisach pojawiłoby się zdanie: „Szkoda, że to nie w Polsce” lub ” „Kiedy u nas będzie się tak projektować?” Odpowiedź brzmi : JUŻ! Już czas na to, by Polacy otwarli się na taki minimalizm, by przestali o nim marzyć i zaczęli go stosować. Jak mawia Jakub B Bączek : ” Marzenia się nie spełniają. Marzenia się SPEŁNIA.” Wystarczy jeden prosty krok – telefon do architekta i możecie mieć podobny dom na własność. 🙂

My sami projektujemy właśnie przepiękną minimalną stodołę. Czy będzie cała z drewna? To się okaże, jednak świadomość architektury jaką prezentują nasi nowi klienci zachwyca nas na każdym kroku. I o dziwo – to oni minimalizują nasze projektowe zapędy. A  wspólne projektowanie jest dla obu stron bardzo inspirującą przygodą. Czy będzie tak spójna i minimalna jak prezentowane dziś stodoły? Zobaczymy, zrobimy co w naszej mocy. Ogromną rolę odegra z pewnością detal i dbałość o każdy element domu. Trzy stodoły prezentują jego najwyższy poziom.

 

I jeśli przez chwilę pomyślicie, że to dom żywcem wyjęty z zagranicznych portali, to nic bardziej mylnego. Tą przestrzeń zbudowała historia, którą rozpoczęła działka babci, tęsknota za przestrzenną wolnością, której doświadczyli architekci tułając się po świecie, a nawet wykopane podczas budowy jurajskie głazy.

Magda i Mateusz stawiając swoje trzy stodoły chcieli pokazać przyszłym klientom, że taka architektura jest możliwa, że i u nas DA SIĘ ! Że warto spełniać swoje marzenia. Wyszło jak ze snu. Brawo ! Gratulacje. Życzymy kolejnych pięknych realizacji i dziękujemy za podzielenie się z nami tak cudną przestrzenią. Dodajemy ten dom do serii POLAK POTRAFI ! i czekamy na więcej polskiej dobrej architektury !

Architekt: http://www.gornikarchitects.com/