Piękna pogoda, przedłużamy  zatem pobyt w Czechach. Nie, nie urlopujemy u naszych sąsiadów. Wręcz przeciwnie pędzimy z projektami, by zdążyć przed końcem lata choć na chwilę wyrwać się z domu.  Dobrze, że mamy  blog, dzięki któremu podróżować możemy również wirtualnie. Dzielimy się dziś z Wami kolejną czeską wycieczką, tym razem w okolice Pragi.

To tu, chłodząc zimną frappe lipcowe upały, zawitaliśmy wczoraj przeglądając Pinteresta. Zatrzymaliśmy się przy tym domu z oczywistych powodów. Z zewnątrz spełnia nasze estetyczne gusta. Jednak plan domu zaskoczył nas zupełnie, ale co się dziwić, czesi często mają wszystko na odwrót. 😉

 

Czym takim nietypowym zaskoczyła nas ta architektura? Podpowiadamy: szukajcie wejścia do domu. 🙂 Kilka razy sprawdzaliśmy rzuty na różnych portalach, by przetrzeć z niedowierzania oczy i przekonać się, że do domu nie wchodzi się od frontu.

Jest zatem jeszcze gorzej niż w poprzednim wpisie: Nietypowy dom w Czechach. Od strony ulicy nie mamy tu ani okna, ani drzwi.Ba ! Nawet garażu. To tak można? 😉

Można można…Architektura nie zna granic. To hasło zazwyczaj kojarzy się nam z architekturą przez duże „A”. Z budynkami, których konstrukcja, forma czy wysokość przyprawia o zawrót głowy. Często zapominamy, że granice można, a nawet warto przesuwać projektując rzeczy przyziemne. Zwykłe domy dla zwykłych ludzi. Gdy pokusimy się, by wyjść poza schemat, podejść do projektu domu od drugiej strony, nowa przestrzeń zaczyna żyć innym życiem. Zaskakuje, prowokuje do myślenia i otwiera wyjątkowe drzwi. Wchodzimy w architekturę zdecydowanie dalej niż się tego spodziewaliśmy. 🙂

Wróćmy jednak na ziemię. Ta, przynależna do budynku, ma zaledwie 14 metrów szerokości. To dzięki nim dom przytulił się do północnej ściany. Właściciele wraz z architektami podczas projektowania poszukiwali sposobu na utrzymanie prywatności. Nic dziwnego, mają wokół podobno aż 6 sąsiadów. Atrialny kształt domu doskonale wpasował się w ich oczekiwania, a wewnętrzny, prywatny dziedziniec dostępny jest z każdego pomieszczenia domu.

I choć na pierwszy rzut oka ten dom z zewnątrz powiela dzisiejszą modę na małe, parterowe, ubrane w biel, drewno, szarości domy, ma w sobie to coś wyjątkowego. Czy każdy z nas mógłby w nim zamieszkać? Pewnie nie, dla wielu wejście do domu na jego końcu byłoby grzechem pierworodnym. Na szczęście to projekt indywidualny, jedyny w swoim rodzaju. 🙂

 

:

Przycupnijcie zatem z nami popijając mrożoną kawę i delektujcie się to prawie 150 metrową przestrzenią, którą stworzyła para czeskich architektów:http://atelierkunc.com/ , http://www.dmaearchitects.com. Miłego oglądania ! 🙂

M

Architekt:http://atelierkunc.com/ , http://www.dmaearchitects.com

Źródło: http://bydleni.idnes.cz/ http://www.earch.cz/