Szukaliśmy dobrej okazji, by pokazać Wam ten dom, ale teraz to już nie mamy wyjścia. 🙂 Zachwycił się nim internet, a doceniło jury konkursu Wienerberger Brick Award 2019 :

„Za stworzenie spójnej i eleganckiej formy dla podmiejskiego domu jednorodzinnego”.  – piękny komentarz, który mówi prawie wszystko.

My jednak, nim zachwycimy się efektem końcowym, okiem architekta zajrzymy do planów, wprosimy się na działkę, obejdziemy dom dookoła, zajrzymy do każdego kąta i opowiemy Wam jak my czujemy tą architekturę.

Cofnijmy się w czasie i wróćmy do początku – czyli do marzenia klienta. Od marzeń się przecież wszystko zaczyna. 🙂

Na niewielkiej działce postawić parterowy dom wśród zieleni.

Planiści piszący decyzję o warunkach zabudowy dla tej działki mieli jednak zupełnie inne marzenia i spisali je w kilku podpunktach:

  • Budynek nie może być szerszy niż sąsiedzi  / szerokość elewacji frontowej do 18m
  • Budynek nie może być większy niż sąsiedzi / procent zabudowy działki
  • Możesz wjechać na działkę, ale uważaj na drzewa / lokalizacja zjazdu tylko w prześwitach między nimi
  • Budynek nie może się wychylać przed szereg / Linia zabudowy ok. 12 od drogi

Parterowy budynek – marzenie klienta – prawie nierealne do spełnienia na tak niewielkiej działce.

Zdecydował się on na zakup dwóch działek, w tym jedną z dostępem do lasu, który jednak ograniczał możliwość zbliżenia zabudowy od strony wschodniej. Procent zabudowy wzrósł i parterowa przestrzeń stała się bardziej realna.

Dobrze pokazuje to poniższa sytuacja:

Zakup tylnej działki nie rozwiązał jednak problemu garażu, który wkomponowany w bryłę domu sprawiał, że budynek był szerszy niż 18m. Architekci z pracowni Biuro projektowe maxberg – architekt Karol Nieradka znaleźli rozwiązanie. Garaż umieścili w piwnicy, a odległa od drogi linia zabudowy i rosnące wzdłuż niej drzewa podpowiedziały gdzie wytyczyć wjazd i jak długa ma być pochylnia zjazdu.

Można ? Można ! Wystarczy, że znajdziesz architekta, który potrafi swój talent szlifować właśnie na takich warunkach zabudowy. Powstaje wtedy nietuzinkowa architektura, która jest odpowiedzią, a nie zagadką. 🙂

Sam dom od strony ulicy intryguje. Brak drzwi wejściowych niepokoi przechodniów, którzy przez jedno panoramiczne okno próbują dojrzeć co się kryje za tą cegłą.

Tajemnicę tej przestrzeni zdradza układ domu z fenomenalnym podziałem na strefę dzienną i nocną.

Do domu wchodzimy od strony północnej, zupełnie nietypowo bo w głębi działki z boku. Długą podróż umilają efektownie podświetlone schody. Mijamy pierwszą bryłę i wchodzimy do przeszklonego łącznika, w którym od razu zapominamy o tym co zostawiliśmy za drzwiami.

Łącznik, zastępujący tradycyjny wiatrołap, tuż po wejściu niemal z marszu zaprasza nas na relaksujący taras, który ciągnie się wzdłuż całego domu. Od strefy dziennej do strefy nocnej drewniany podest rozciąga wnętrze do ogrodu.

Jak prezentują się wnętrza? Część dzienna to jedna, otwarta niczym nieskrępowana przestrzeń. Przeszklone ściany tworzą tylko fizyczną barierę pomiędzy domem a ogrodem, dzięki czemu czujemy, że cała działka tworzy jeden duży salon. Drewniana oprawa okna z niskim parapetem to doskonałe dodatkowe miejsce na relaks z książka i lampką wina. 🙂

Wszystkie niezbędne pomieszczenia techniczne: garderoba, spiżarka, toaleta, kotłownia i zejście do piwnicy tworzą jedną strefę, a korzystanie z niej dostępne jest z dwóch stron salonu. Klatka schodowa prowadząca do piwnicy nie przypomina tych, które widujemy w większości domów. Nie znajdziemy w niej pajęczyn, rozrzuconych butów do ogrodu czy wszelkich możliwych rzeczy z kategorii „przyda się”. To przez nią właściciele, wracając po długim dniu pracy, najczęściej wchodzą do domu. Nie mogła odbiegać od stylistyki całego domu, zapraszać a nie odstręczać.

Natomiast z łącznika długim korytarzem dostajemy się do strefy nocnej.

Mamy w niej gabinet i sypialnie z wyjściem na wspólny taras, oraz główną sypialnię właścicieli z niewielką garderobą i prywatną łazienką.Tu też architekci zadbali o to, by zbliżone do siebie tzw. pomieszczenia mokre nie podrażały kosztu instalacji.

W domu panuje minimalizm. Ponadczasowe drewno, biel i szarości stają się tłem dla życia domowników. Dom zewnątrz ubrany w ręcznie formowaną, nieglazurowaną cegłę klinkierową oraz drewno. Dach pokryto łupkiem naturalnym, ukryto rynny spustowe, a kominy zebrano w jedno niewidoczne miejsce. Całość dopełniają właśnie takie detale.

I pomyśleć, że tak fajny dom mógłby nie powstać gdyby nie warunki zabudowy. 🙂

Po raz kolejny sprawdza się nasze motto, że:

Ograniczenie staje się atutem.

Dobrze, że mamy w Polsce architektów, którzy potrafią tak pięknie je wykorzystać. Brawo ! Zajrzyjcie koniecznie na stronę pracowni:  Biuro projektowe maxberg – architekt Karol Nieradka , znajdziecie tam jeszcze wiele takich perełek, które pewnie z czasem również zawitają na naszym blogu.

A tymczasem, gdziekolwiek teraz jesteście, życzymy dobrego dnia. Choć założymy się, że po przeczytaniu tego wpisu i obejrzeniu zdjęć zapragniecie przenieść się do DOMU W DOBREJ. 🙂

Architekt: Biuro projektowe maxberg – architekt Karol Nieradka
Współpraca: arch. Maja Szymkowiak
Projekt wnętrz: Daria Zaremba
zdjęcia: Sylwia Gudaczewska
Lokalizacja: Dobra k. Szczecina

Źródło: http://archinea.pl/      https://nowoczesnastodola.pl

Jeśli podobał Ci się ten wpis, albo któryś z 600 innych 🙂 – zagłosuj na nas w konkursie GALA TWÓRCÓW 2019. Za każdy głos dziękujemy !

Link do głosowania: