Odlotowy dom w Sydney

Kto nas zna to wie, że pierwsze co zwróciło naszą uwagę w tym domu to stojący na dziedzińcu samolot. 😉 Zamiłowanie do maszyn latających od dziecięcych lat przejawia męska połowa AWX2.  Jednak po 10 latach naszej znajomości i ja oglądam się za każdym napotkanym obiektem latającym.  Spójrzcie jednak wyżej niż ten samolot i zajrzyjcie do domu, który dziś oczarował mnie absolutnie. Trzy bryły, dwa dziedzińce, zieleń, fantastyczne białe przestronne wnętrza. I jest tylko jedna rzecz, która mi się naprawdę nie podoba: to że nie jest mój. 😉

Źródło i architekt:  Stanic Harding

Zobacz inne wpisy

2 komentarze

  1. Zofia pisze:

    Jak by to powiedział rodowity Australijczyk : Absolutely cool man:-).
    Świetny projekt aż by się chciało natychmiastowo wprowadzić.

  2. Ryszard pisze:

    witam witam
    mnie cieszy otwarta przestrzen, choc calosc proporcjami nie. Przestrzen wewnetrzna otwarta, wystarczy pomyslec jak milo byloby tam mieszkac

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.