Zielone przedszkole w Sighartstein / Austria

Połowa wakacji za nami. Już za niecały miesiąc dzieci przekroczą próg szkół i przedszkoli.  To właśnie tu będą spędzać większość czasu ucząc się , bawiąc  i rozwijając swoje pasje. Niezwykle ważne jest, by to pierwsze spotkanie ze światem nie zniechęciło ich do jego dalszego odkrywania.

Dziś prezentujemy niezwykły budynek mieszczący w sobie zarówno żłobek jak i przedszkole. Na obrzeżach austriackiego Sighartstein wśród pół i łąk, architekci z niemieckiego biura projektowego  Kadawittfeldarchitektur   zaprojektowali efektowny budynek, który doskonale  komponując  się z krajobrazem jest  przyjaznym miejscem dla niejednego przedszkolaka. Przewodnia myśl projektantów, czyli  harmonia z otoczeniem, widoczna jest już z zewnątrz, gdzie zielone źbła trawy przeniesiona zostały jako dekoracyjny motyw na elewacje. Przeszklona część parteru wprowadza naturę do wnętrza, które odpowiada jej zielonymi akcentami ścian, mebli, a także naturalnym drewnem klonowym wypełniającym podłogi w salach głównych. Architekci zastosowali optymalny podział funkcjonalny lokujący część przedszkolną w przeszklonej, otwartej na ogród przestrzeni, natomiast sale żłobka na dającym poczuciu bezpieczeństwa piętrze. Część wspólna to otwarty hall z szerokimi schodami, który w zależności od potrzeb spełnia różne funkcje. Raz jest miejscem wspólnych zabaw dzieci, innym razem widownią dla organizowanych w przedszkolu teatrzyków lub przedstawień dla rodziców. Przedszkole to daje dzieciom wiele możliwości, nie zamyka ich w zamkniętych czterech ścianach sal przedszkolnych, ale integrując maluchy ze starszakami nieustannie przybliża im piękno natury. To na pewno doskonały start w życie dla otwartych na wszystko dzieciaków.

Architekt: kadawittfeldarchitektur

Źródło: http://www.bustler.net

 

 

 

 

Zobacz inne wpisy

3 komentarze

  1. Lorene pisze:

    Cheers pal. I do appreciate the wrtiing.

  2. Karolina pisze:

    Oglądam te przedszkola i szkoły. Zachwycająca przestrzeń i kolor. I wielki żal, że „u nas” cały czas pokutuje myśl „za ile”, a nie „jak”. Chciałabym, żeby moje dzieci mogły chłonąć oczami takie widoki. To najlepsze dla edukacji architektonicznej, co możemy im dać. Dobre wzorce.

    • aga_awx2 pisze:

      Właśnie dlatego stworzyliśmy nasz blog. By pokazywać jak można lepiej. I wierzymy, że się da to zmienić, tylko musimy powalczyć o to wszyscy.
      My jesteśmy właśnie w trakcie oddawania do użytkowania rozbudowy szkoły w podczęstochowskim Jaskrowie. Tuż po feriach dzieciaki rozgoszczą się w zupełnie nowej, totalnie kolorowej, w pełni funkcjonalnej części szkoły. Da się, tylko trzeba edukować, edukować i edukować na każdym etapie: koncepcji, projektu, realizacji. Też mieliśmy po drodze wiele problemów natury estetyczno-wykonawczej, nie wszyscy rozumieli dlaczego akurat ma być tak, a nie inaczej, prościej, taniej. Upraliśmy się i nie możemy doczekać się reakcji dzieciaków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.