Są projekty, które od pierwszej wizualizacji zostają w głowie.
Tak było z domem zaprojektowanym przez małżeństwo architektów Agatę i Adama Tkocz z Pracowni 88. Znamy się osobiście i od lat kibicujemy sobie w architektonicznych działaniach. Gdy po raz pierwszy pokazali wizualizacje tego domu, wiedziałam, że prędzej czy później będę chciała zaprezentować go również tutaj.



Między pierwszą projektową kreską a pierwszą nocą właścicieli minęło 18 miesięcy. Przez cały ten czas Karolina i Paweł, wspierani przez architektów, dzielili się postępami prac, pokazując nie tylko efekt końcowy, ale cały proces. Sukcesy i drobne porażki budowlane sprawiły, że jeszcze mocniej kibicowałam tej realizacji. Jesteście ciekawi – zajrzyjcie do @zagroda_slaska na Instagramie.
Dziś, ciesząc się codziennością w tym domu, przekuli to doświadczenie w markę Soha, stworzoną po to, by wspierać osoby budujące własny dom. Jak sami piszą: wszystko zaczęło się od prostego marzenia – domu na wsi, w którym życie toczy się spokojnym rytmem.

Wyzwanie było jasne: stworzyć dom na skraju lasu, który nie zdominuje otoczenia, a jednocześnie pozostać wiernym pierwotnej idei aż do realizacji – trzymając się budżetu i jakości wykonawstwa.

Rozwiązaniem okazał się projekt oparty na kompozycji trzech brył o archetypicznej formie stodoły, z wyraźnym podziałem na strefę dzienną, nocną i gospodarczą. Ich sercem jest centralna część z kuchnią, przykryta minimalistycznym, płaskim dachem. Zobaczcie jak budynek “siedzi” na działce i której bryle dopasowana została jaka funkcja.


Taki układ sprzyja ergonomii i tworzy kameralne, półprywatne przestrzenie otwarte na ogród i drzewa. Naturalne materiały – cegła z odzysku i drewno – w połączeniu z wyeksponowaną więźbą i dopracowanymi detalami nadają budynkowi ponadczasowy, ciepły charakter. Duże przeszklenia wzmacniają kontakt wnętrz z naturą, a zadaszony taras od strony salonu pełni rolę zewnętrznego salonu.


W efekcie powstał dom, który nie konkuruje z krajobrazem, lecz staje się jego integralną częścią. Czytelne strefowanie, spójna forma i konsekwentny dobór materiałów sprawiły, że architektura działa zarówno funkcjonalnie, jak i emocjonalnie.
To efekt rzadkiego dziś połączenia: wyrazistej koncepcji i zaufania inwestorów, którzy pozwolili jej dojrzeć.
W tym domu o jakości architektury decydują także detale – dopracowane od koncepcji aż po realizację, bez kompromisów na rzecz budżetu czy szybkich rozwiązań.



Największe wrażenie robi świadomość, że dom zrealizowano dokładnie w duchu pierwszych wizualizacji – bez kompromisów i rozmycia idei.
I właśnie za tę konsekwencję – zarówno projektową, jak i wykonawczą – dziś z przyjemnością chwalimy Pracownię 88 oraz ich klientów. To dom, w którym architektura naprawdę rozumie swoje miejsce i wartość – wie, jak służyć mieszkańcom, a jednocześnie harmonijnie współistnieć z otoczeniem.









































Architekt: Pracowni 88
Realizacja: Soha
Lokalizacja: Szymocice
Projekt: 2024






