Projektowanie domu w lesie nigdy nie jest proste, a tutaj wyzwaniem było coś więcej niż samo znalezienie miejsca między drzewami. Chodziło o to, by dom nie przesłonił lasu, ale stał się jego naturalnym przedłużeniem. By podczas spaceru wokół niego nie przerywał rytmu drzew, tylko cicho go dopełniał. Dom powstał na podstawie projektu pracowni KRUK ARCHITEKCI.

Z zewnątrz przyciąga drewniana elewacja, szerokie okapy oparte na słupach i dopracowane detale. Ciemna elewacja zlewa się z drzewami tak bardzo, że kiedy patrzy się na dom z zewnątrz, widać w nim las. Dom chowa się w cień, jakby świadomie ustępował miejsca otoczeniu.


Cała architektura wnętrza nawiązuje do lasu – nawet słupy wyglądają jak drzewa. Dom nie próbuje dominować ani zagłuszać otoczenia. Raczej przycupnął tuż obok natury i wsłuchuje się w nią, zamiast krzyczeć kolorem czy formą.

W takich domach największym wyzwaniem mogłoby być znalezienie naturalnego światła i promieni słońca, które wpuściłyby do wnętrza domu ciepło i jasność – tak, żeby wnętrze było przyjemne i nie tonęło w półmroku, mimo otaczających drzew.
Kiedy spojrzymy do środka, okazuje się, jak sprytnie architekci poradzili sobie z tym wyzwaniem. Minimalistyczna biel zestawiona z drewnem, choć innym niż to rosnące za oknem – tylko jakby rozświetlonym i podkreślonym światłem.

Najbardziej zachwyca jednak świetlik w kształcie litery L, który biegnie od salonu przez całą długość korytarza w części sypialnej. W parterowych domach łamane korytarze prawie zawsze są ciemne, ale tutaj światło wpada wysoko, przenosząc obraz nieba do wnętrza domu. Projektując parterowy sama często szukam doświetlenia w formie okna na końcu korytarza. Tu mamy otwarcie w górę, które wpuszcza słońce i niebo do środka.

Życie w tym domu wyobrażam sobie jako spokojny rytuał. Poranek zaczyna się od spojrzenia przez okno, które koi i wybudza jednocześnie. Potem wychodzi się z pokoju i wita nas jasność wpuszczona przez świetlik – taka, która od pierwszych kroków ustawia dzień w dobrym kierunku. W salonie czeka porządek i spokój, a taras pozwala dosłownie oddychać lasem.
Wieczorem ta droga odwraca się. Minimalistyczne wnętrze pomaga odciąć się od codzienności, a świetlik – teraz pełen odbitych gwiazd – prowadzi do sypialni. Za oknem półmrok drzew koi do snu.

I pomyśleć, że mieszkańcy tego domu chcieli zbudować swój kawałek podłogi, a architekci doprojektowali do niego kawałek nieba – jak w lesie, gdzie między drzewami nagle otwiera się światło, tak tutaj otwiera się ono między ścianami.
Zajrzyjcie do galerii zdjęć i dajcie się przenieść w ten wyjątkowy dom – a jeśli chcecie, podzielcie się swoimi wrażeniami!


































Architekt: Kruk Architekci
Lokalizacja: woj. mazowieckie
Powierzchnia: 280m2
Zdjęcia: Nate Cook
Źródło: https://www.whitemad.pl / https://www.architekturaibiznes.pl




Projekt domu przepiękny, podobnie jak wybudowany dom.
Zastanawia mnie jednak, w jaki sposób udało się wybudować dom w lesie w Polsce? Miałam takie plany bo jestem posiadaczką pięknej działki leśnej nad jeziorem i niestety nie dostałam na to pozwolenia.
Podoba mi się również to, ze przyroda nie została dostosowana do domu, a dom do przyrody.