Projekty pracowni Stempel & Tesař Architects pokazywaliśmy Wam już kilkukrotnie. Za każdym razem zaskakują nas tym, jak uważnie i konsekwentnie potrafią odpowiedzieć na przestrzeń, którą powierzają im klienci.
Dziś chcemy pokazać kolejny dom ich autorstwa – projekt, który świetnie opowiada o tym, jak architekt myśli o miejscu, terenie i codziennym życiu, a nie o samym budynku.
Budowa takiego domu mogłaby zacząć się od wertowania katalogów z gotowymi projektami. W naszej pracy wielokrotnie spotykaliśmy klientów, którzy – mniej lub bardziej świadomi spadku terenu – próbowali znaleźć „coś pasującego” w internecie. I niemal zawsze kończyło się to katastrofą.
Przyjrzyjmy się więc domowi zrealizowanemu w czeskim miasteczku Klatovy.

Działka, na której stanął ten dom, to strome zbocze z drogą po południowej stronie. Zamiast walczyć z terenem, architekci dokładnie go przeanalizowali – zarówno pod kątem ukształtowania, jak i widoków – proponując inwestorom kilka nieoczywistych, ale bardzo konsekwentnych rozwiązań.

Garaż został odsunięty od domu i ustawiony tuż przy drodze. Pełni on jednocześnie rolę ogrodzenia, bramy i symbolicznej granicy – miejsca, w którym zostawiamy nie tylko samochód, ale też świat zewnętrzny.
Gdyby tak duży garaż włączono w bryłę domu, zająłby znaczną część dolnej kondygnacji – kosztem sypialni – a dojazd przeciąłby działkę długim podjazdem. Bryła domu musiałaby urosnąć lub się poszerzyć, co oznaczałoby większą ingerencję w teren. Odsunięcie garażu w stronę ulicy pozwoliło zachować przestrzeń nocną tam, gdzie powinna być: w ciszy, zieleni i bezpośrednim kontakcie z ogrodem.

Sam dom, ustawiony w drugiej linii zabudowy, wykorzystuje spadek terenu, wcina się w zbocze na poziomie parteru i tworzy niewielką bryłę wynurzającą się ponad ziemię od strony lasu. Od frontu budynek ma dwie kondygnacje, od strony ogrodu – tylko jedną.

Nietypowy jest również układ funkcjonalny.
Parter to strefa nocna. Piętro – strefa dzienna. Widać to wyraźnie na rzutach:


Do domu prowadzi wąski chodnik od strony garażu, który wprowadza nas do dolnej kondygnacji. Część sypialna została zaprojektowana tak, by każda sypialnia miała bezpośrednie wyjście do ogrodu. W części zagłębionej w ziemi znalazły się też pomieszczenia pomocnicze.
Piętro to otwarta, jasna przestrzeń salonu z kuchnią i jadalnią, z klatką schodową po prawej stronie oraz spiżarką i łazienką po lewej.

Górna bryła, przykryta dwuspadowym dachem, została przeszklona na dwie strony – na daleki horyzont od frontu i na gęsty las od strony ogrodu. Co ważne, oba przeszklenia prowadzą na zewnątrz: od południa na loggię, a od strony lasu na taras posadzony niemal na poziomie ziemi.



Jak działa ta przestrzeń, najlepiej zrozumiecie, zaglądając do wnętrza. Strefa dzienna, otoczona przyrodą z dwóch stron, nie miałaby takiej jakości, gdyby nie odwrócenie klasycznego układu „góra–dół”. Dzięki temu projektowi mieszkańcy zyskali nie tylko wygodny dom, ale też wszystko to, po co kupili tę działkę: widoki, światło, relację z krajobrazem.


A gdy dodamy do tego materiały – blachę, która lekko odbija otoczenie, szkło nadające jej lekkości, drewno pod stopami na tarasie i loggii oraz roślinność, która z czasem obrośnie parter – dostajemy kompletną opowieść o dobrej architekturze.

Tak przemyślanej i dopasowanej do miejsca architektury nie znajdziemy w katalogu gotowych projektów. One mogą zapewnić metry, funkcje i pomieszczenia.
Ale architektura to coś więcej. To nie pytanie o to, gdzie postawić ścianę, lecz o to, jak będzie się żyło w tym miejscu. O to, by budując dom – nawet, a może zwłaszcza na trudnej działce – nie zniszczyć krajobrazu, lecz coś mu oddać.
A w zamian dostać znacznie więcej niż tylko bezpieczny dach nad głową: Codzienne delektowanie się przestrzenią.















Architekci: Stempel & Tesař Architects
Powierzchnia: 175 m2
Lokalizacja: Klatovy, Czechy











