2 sierpnia 2025
2 minut czytania
3

Dom wielopokoleniowy / R Architecture

Są takie domy, które od pierwszego wejrzenia zdradzają więcej niż tylko dobry projekt. W ich ścianach słychać rozmowy, w świetle między kadrami czuć rytm codzienności. Mahogany House zaprojektowany przez australijskie R Architecture jest właśnie takim domem. Niby spokojnym, poukładanym, bardzo współczesnym — ale pod tą współczesnością pulsuje coś znacznie ważniejszego: więzi.



To dom międzypokoleniowy. A więc taki, który z założenia ma być nie tylko ładny, ale i mądry — architekturą wspierać relacje pomiędzy młodszymi i starszymi. Tu dzieci dorastają z dziadkami na co dzień, nie od święta. Tu ścieżki spotkań są naturalne, a jednocześnie dyskretne.



Piszemy o takich projektach, chcemy pokazywać domy, które tak dobrze odpowiadają na pytanie: jak żyć razem, ale osobno?

Mahogany House to nie tylko świetna proporcja i eleganckie materiały. To także piękne operowanie światłem, rytmem i przestrzenią. Naturalne drewno, otwarcia na ogród, podziały funkcjonalne, które nikogo nie izolują, a jednocześnie dają każdemu oddech.



Czy tak powinien wyglądać modelowy dom przyszłości? Taki, w którym szacunek do starszych nie oznacza rezygnacji z nowoczesności?

My w AWX2 wierzymy, że właśnie tak. Że architektura to nie tylko bryła i detal, ale też emocje i relacje. Że najpiękniej jest tam, gdzie dom staje się pomostem.



Jak na Australię przystało pomostem w tym domu stał się wewnętrzny dziedziniec z basenem. Widoczny już od wejścia łączy prawą cześć budynku, w której mieszkają dziadkowie z lewą większą bryła przeznaczoną dla ich dzieci i wnuków. Ten wodny łącznik spaja oba domy, a blask wody zarówno koi, jak i zachęca do wspólnego spędzania czasu.



Chcąc lepiej zrozumieć tą przestrzeń przyjrzyjmy się razem rzutowi domu:


To znany i często stosowny zabieg podziału domu na dwie bryły. Sami mamy na koncie kilka takich projektów. Jednak w każdym z nich jest coś innego, coś co wyrasta z lokalizacji domu, potrzeb i pragnień jego mieszkańców i tego jak wyobrażają sobie kolejne lata w danej przestrzeni. Tu mamy jasny podział pokoleniowy. Każdy ma swój kąt, może się w nim zaszyć by spędzić czas tylko z sobą lub wybrać przestrzeń wspólną by cieszyć się bliskimi.



Ta architektura niewymuszające naszych zachowań, wręcz przeciwnie dostosowuje się do nich. Nie uwiera lecz łagodzi codzienność. Nie narzuca lecz podąża za nami. A spokój który z niej bije sprzyja dobrym relacjom.




Zawsze gdy podglądamy takie domy zastanawiamy się jakie emocje towarzyszyły ich mieszkańcom gdy pierwszy raz pomyśleli o nowym domu. Gdy architekt pokazał im pierwsze koncepcje, wbili pierwszą łopatę czy obudzili się po pierwszej nocy w nowym domu. Czujemy to! Ba! My to wiemy bo przeżyliśmy te przygodę sami. Tym bardziej kochamy wyruszać w nią ponownie z każdym nowym klientem. I choć budowa to mnóstwo emocji, gdy jest przemyślana od pierwszej do ostatniej kreski to na końcu poczujemy wdzięczność, radość i spokój.



i dokładnie tego życzymy nie tylko naszym klientom, ale wszystkim, którzy planują zaprojektować i zbudować swoją przestrzeń. Zróbcie to powoli i mądrze, a przyszły dom odwdzięczy się tym samym.



Architekt: https://rarchitecture.com.au/

Zdjęcia: Chris Murray

3 Comments Zostaw komentarz

  1. Bardzo interesujący wpis – dobrze pokazuje, jak architektura może odpowiedzieć na specyficzne potrzeby rodzin wielopokoleniowych i społeczności lokalnych. Wyraźnie widać, że projektanci podeszli do tematu z rozwagą, zwracając uwagę zarówno na funkcjonalność, jak i na relacje przestrzeni z otoczeniem.

    Miło się czytało opowieść o tym, jak w zaproponowanym domu udało się połączyć prywatność i wspólną przestrzeń dla wielu generacji. Pokazuje to, że możliwe jest stworzenie miejsca, które jednocześnie uczy współpracy i zrozumienia, a także pozostaje komfortowe dla wszystkich domowników.

  2. Choć wpis jest oszczędny w słowa, cenię taki styl, który nie przesyca szczegółami, a jednocześnie oddaje główną ideę projektu. Dziękuję za inspirację warto promować takie rozwiązania, które wpisują się w rzeczywiste życie rodzin.

  3. Opinie na temat takich domów są rózne. My jednak mieszkamy od wielu lat w domu wielopokoleniowym i jesteśmy bardzo zadowoleni. Każdy ma swoje osobne wejście. Dzięki temu prywatność jest zachowana.

    Jest to na pewno wygodne przy wychowaniu dzieci.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

CZEŚĆ TU AWX2 ARCHITEKCI

Śledź nas

NEWSLETTER

AWX2 BLOG

NIE PRZEGAP KOLEJNEJ INSPIRACJI
ZAPISZ SIĘ D0
NASZEGO NEWSLETTERA

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.

Kalkulator powierzchni domu

Znajdź architekta

Szukaj

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Zajrzyj do archiwum

Poprzedni wpis

Buszując w zbożu – dom własny architektów / Monmaratelier

Następny wpis

Oskar House / Jan Žaloudek

Śledź nasz Facebook

Śledź nasz Pinterest

Top