Nie każdy dom zaczyna się od architektury. Ten zaczyna się od przyjaźni.
Architekci z pracowni Wellard Architects zaprojektowali rozbudowę dla swoich przyjaciół – to była ich kolejna wspólna realizacja, oparta na zaufaniu i pełnym zrozumieniu. Dom stoi na rogu dwóch ulic w podmiejskiej dzielnicy Clifton Hill w Melbourne. Jego poprzedni właściciel był tynkarzem i rzeźbiarzem, prowadził tu galerię. Nowi mieszkańcy chcieli zachować historię miejsca – fragmenty jego prac i detale pozostały w domu. To właśnie tu zaczyna się przytulenie przeszłości.

Sami nie podróżujemy tyle po świecie, ile byśmy chcieli, ale dzięki Google Street View możemy szybko przenieść się do miejsc, które opisujemy. W tym przypadku postanowiliśmy wirtualnie przespacerować się po okolicy i sprawdzić, jak budynek „siedzi” w tej przestrzeni.
I siedzi. A właściwie – dumnie stoi, łącząc stare z nowym.
Istniejąca część prywatna została zachowana, a nową strefę dzienną dobudowano jako współczesną warstwę – otwartą, jasną i gotową na spotkania.
Bo ten dom jest o gościnności.
O wspólnych kolacjach z rodziną i przyjaciółmi.
O kuchni, w której można gotować zarówno dla czterech osób, jak i dla dwudziestu.
O byciu razem.

Znaleźliśmy też dwa filmy, w których architekci opowiadają o tej projektowej przygodzie. W obu wielokrotnie powtarzają jedno słowo: „ciepło”.
Ciepło relacji. Ciepło materiałów. Ciepło światła.
Nowa architektura, ubrana w cegłę i drewno, nie konkuruje ze starą – raczej ją dopełnia.
Szklany łącznik subtelnie oddziela stare od nowego, pozwalając im spokojnie współistnieć.
Architekci wprowadzili też ciekawe rozwiązanie. Garaż z kameralnym studiem nad nim nie przylega do domu. Kontynuuje zabudowę, ale jego odsunięcie w stronę drugiej granicy działki pozwoliło stworzyć kameralne patio – przestrzeń pomiędzy bryłami, która sprzyja rozmowie i byciu razem.

Warto też spojrzeć na rzut tego domu. Widać na nim bardzo czytelny podział funkcji – istniejąca część budynku zachowała swoją prywatną, spokojną naturę, podczas gdy nowa część stała się sercem życia rodzinnego i towarzyskiego. Układ przestrzeni pokazuje, jak architektura może organizować relacje między ludźmi – oddzielać, ale jednocześnie łączyć. Rzut nie jest tu tylko technicznym rysunkiem, ale zapisem sposobu życia mieszkańców – gościnnego, otwartego i nastawionego na wspólne bycie razem.


Ten dom nie jest manifestem. Jest atmosferą.
Przytula przeszłość. I w ciepły sposób wita przyszłość.
Tak jak w życiu – szukamy tego, co nas łączy.
I tak jak w projektowaniu domu – nie szukamy gotowych rozwiązań. Szukamy architektury dopasowanej do ludzi, ich historii i sposobu życia. Na tym powinien opierać się każdy projekt, każdy dom i każde życie, które będzie się w nim toczyć.
Nie idźcie na skróty… wspólnie z architektem szukajcie architektury, która naprawdę Was przytuli.































Architekt: Wellard Architects
Powierzchnia: 260 m2
Lokalizacja: Clifton Hill w Melbourne






